Uncategorized

10 sposobów, żeby się nie kłócić.

Pewnie wiele razy słyszałaś, że nie ma takiego związku, który się nie kłóci. A może właśnie tymi słowami pocieszałaś sama siebie po kolejnej głośnej wymianie zdań? Uważasz, że to stwierdzenie jest prawdziwe. Wyprowadzę Cię z błędu. Większość ludzi w związkach się kłóci, ale nie wszyscy. Ty też nie musisz. Jestem kilka lat po ślubie i choć może trudno Ci w to uwierzyć, nie pamiętam już, kiedy ostatni raz się kłóciliśmy. Na pewno od tego czasu minęło kilka lat. Jednak nie zawsze było tak różowo. Wymagało to od nas wiele wysiłku, mnóstwa rozmów i nieustannej pracy nad sobą. Jednak, to jedna z najlepszych inwestycji na życie, jaką możecie sobie podarować. Bo spokojny dom jest bezcenny. Jeśli chcesz podzielę się z Tobą radami, które nam pomogły.

  1. Rozmawiajcie. To, że się nie kłócimy nie oznacza, że nie mamy różnego zdania na dany temat. Często dyskutujemy na różne tematy i rozważamy je z wielu stron. Dzięki temu nie zamiatamy niczego pod dywan, a wierz mi, jest to jedna z najgorszych rzeczy jakie możecie robić. Bo takie przemilczenie problemu grozi niezłą eksplozją. Nawet najmniejsze odczucie dyskomfortu, jakie sprawił nam nasz partner powinno zostać omówione, choćby w 2-3 zdaniach. Najczęściej nie miał nic złego na myśli i kiedy nam to wyjaśni jest po problemie. Jeżeli nie poruszymy tematu, to stworzymy w naszej głowie milion powodów, dlaczego powiedział to co powiedział. Niepotrzebnie.
  2. Nie podnoście głosu – po prostu. Nie krzyczycie na siebie i już. Prosta, skuteczna zasada. Kiedy któreś z Was próbuje, ucinacie krótkim ” nie podnoś głosu”. Zwyczajnie nie ciągniecie rozmowy w ten sposób.
  3. Nigdy nie zaczynajcie zdania od : „Bo Ty!”. Zawsze zaczynacie od siebie. Na przykład: „zrobiło mi się przykro, kiedy powiedziałeś…”, „źle się poczułam słysząc, że…”, „wkurza mnie, kiedy robisz..”. Brzmi lepiej niż : „Jesteś głupi” prawda?. Ja wiem, ta rada wygląda jak z tanich, psychologicznych podręczników, ale serio, jest to jedna z najskuteczniejszych zasad. Kiedy zaczynamy atakować drugą osobę, ona automatycznie odpowiada nam tym samym. A nikt nie lubi być atakowany.
  4. Zakładajcie dobrą wolę drugiej strony. Wasz partner Was kocha, w końcu dlatego jesteście razem, prawda? Więc dlaczego uważasz, że robi Ci na złość? A jeżeli faktycznie tak jest, to coś jest grubo nie w porządku i powinniście o tym pogadać. Związek to nie wojna, nikt nie musi wygrać. Kiedy przegrywa jedno z Was, przegrywacie oboje. Pamiętaj o tym.
  5. Szanujcie się. Brzmi dość oględnie, ale jest mega istotne. Wiele razy widziałam związki, gdzie ludzie wzajemnie szanowali siebie mniej, niż obcych na ulicy. To nie jest normalne. Twój partner nie jest Twoją zabawką. Jest takim samym człowiekiem jak Ty i masz obowiązek go szanować. A co za tym idzie, nie poniżać go w żaden sposób.
  6. Dajcie sobie wolność. Kolejny ważny punkt. Ludzie wzajemnie tak bardzo się ograniczają, że nie mają czym oddychać. Uważają, że wszystko muszą robić razem. To błąd. Każdy ma prawo do czasu tylko dla siebie. Możecie mieć różne zainteresowania i to jest super. Możecie wyjeżdżać osobno. Możecie wychodzić ze znajomymi. Serio! Znam pary, które mają jakieś wewnętrzne ograniczenia i wydaje im się, że skoro są w związku, to stali się jakby jedną osobą. Tak nie jest. Każdy z nas jest odrębną jednostką. Twój partner nie jest Twoją drugą połówką. Ty sam jesteś kompletny, a potrzebujesz drugiej osoby, żeby razem iść przez życie. To bardzo ważne.
  7. Wiąże się z powyższym punktem – nie mówcie swojemu partnerowi co ma robić. Jest dorosłym, myślącym człowiekiem. Jeśli chce coś robić – będzie to robił. Może Was zapytać o zdanie, doradzić się, ale wszelkie decyzje musi podjąć sam. Nie narzucajcie swojego zdania.
  8. Miejcie poczucie humoru i dystans do siebie. Bez tego ani rusz :).
  9. Nazywajcie swoje emocje. To dość trudna sztuka i nie każdy się jej nauczy. Często z jakiegoś powodu jest nam źle, ale nie potrafimy nazwać tych emocji. W związku z tym wyładowujemy się na drugiej osobie. Warto jednak zastanowić się, co tak na prawdę stoi za naszym odczuciem. Kiedy już się dowiemy, należy jasno i spokojnie to zakomunikować, np. „przepraszam, że jestem dzisiaj nerwowa, ale mam trudny tydzień w pracy”, albo choćby ” jestem smutna, chce mi się płakać, ale to nie Twoja wina”. To wszystko. Ty wiesz o co Ci chodzi, a druga osoba nie bierze tego do siebie.
  10. Policz do 10 zanim powiesz coś nie miłego. Uwierz, nie warto. Nie pomoże Ci to.

Warto spróbować wdrożyć te rady w życie. Może to się wydawać trudne, ale praktyka czyni mistrza :). Chciałabym jeszcze nadmienić, że nie dotyczy to związków z poważnymi problemami, jak na przykład przemoc domowa. Jest to osobny temat i powyższe rady nie mają w takim wypadku racji bytu.

Pamiętajcie, Wasz dom to Wasza twierdza. Mamy wystarczająco dużo stresu w życiu, żeby dokładać go sobie w domu. Dom jest po to, żeby odpocząć. Z takiego założenia wychodzimy i robimy wszystko, żeby tak było. Jest to dla nas bardzo ważne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *