Uncategorized

Po co Ci trening?

Nadchodzi dzień zero. Postanowiłaś sobie, że od nowego roku, od poniedziałku, do wakacji, a od jutra to już na pewno. Zaczniesz ćwiczyć regularnie. Codziennie. A nie czekaj! Dwa razy dziennie! To szybciej schudniesz. Znasz to? Witaj w klubie.

Zastanawiałaś się może po co? Założę się, że co najmniej 80% osób odpowie- żeby schudnąć. Ewentualnie wyrzeźbić ładną sylwetkę. Po drążmy temat dalej – po co?

Komu chcesz się podobać? Jeżeli sobie, to jest to jeszcze w miarę ok. Jeżeli partnerowi, rodzinie, znajomym z pracy, to bardzo zły powód. Wszystko co robisz ze swoim ciałem, rób dla siebie. Nigdy dla kogoś. To Cię tylko unieszczęśliwi i wpadniesz w spiralę wiecznego katowania się, przeplatanego z poczuciem winy.

A wiesz jaka byłaby najlepsza motywacja? Zdrowie i sprawność fizyczna. I moim zdaniem właśnie ta sprawność jest kluczem. Bo chudnięcie dla zdrowia brzmi dość enigmatycznie, o ile nie dorobiłaś się jeszcze poważnych chorób. Bo niby wiesz, że powinnaś ale w sumie ani tego zobaczyć, ani zmierzyć.. a nie chce mi się – stwierdzasz i olewasz sprawę. Jeżeli tak masz, to musisz to poczuć bardzo wyraźnie. W tym może Ci pomóc sport, który pokochasz, na którym będzie Ci zależało i poczujesz, że te kilogramy naprawdę Ci przeszkadzają. Takim przykładem może być joga. Czujesz wyraźnie kiedy podczas skłonu przeszkadza Ci trochę zbyt duży brzuch. Może to być pole dance. W tym sporcie każdy kilogram czujesz dosłownie w rękach wspinając się na rurce. Może to być chodzenie po górach. Dokładnie wiesz, że mogłabyś zdobyć wymarzony szczyt, ale niestety, kondycja Ci na to nie pozwala. Podobnie bieganie. Każdy kilogram odbija się na Twoich stawach. A przecież chcesz być coraz lepsza, stawiać sobie poprzeczkę wyżej i wyżej. Nie chcesz by kontuzja zblokowała Twój progres.

Moim zdaniem takie momenty są najlepszą motywacją i motorem do działania. Jest tylko jeden warunek – musisz kochać jakąś aktywność fizyczną. Bo jeżeli robisz coś tylko po to, żeby schudnąć, a nadwaga Ci przeszkadza to.. po prostu przestaniesz to robić. Proste. Ludzkie ciało dąży do wygody i komfortu. Nie lubi z niego wychodzić. To nasz umysł i zaangażowanie w coś sprawiają, że możemy przenosić góry. Dlatego polecam Ci – szukaj swojej drogi, swojej aktywności. Może taniec, pływanie albo nawet chodzenie na długie dystanse będą ” tym czymś”. Próbuj. A jak znajdziesz to nie odpuszczaj.

Pamiętaj, Twoje ciało jest narzędziem, dzięki któremu możesz dokonywać wspaniałych rzeczy, podziwiać piękne widoki, przeżywać cudowne momenty. Dlatego dbaj o nie, żeby służyło Ci jak najdłużej. Jest przecież Twoim domem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *